Jestem odważny, ale nie dlatego, że się nie boję. Jestem odważny, bo wiem, że są rzeczy ważniejsze niż strach.
 
IndeksFAQUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Austria

avatar

Liczba postów : 59
Age : 43
Skąd : Wien~

PisanieTemat: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 5:56 pm

Imię i nazwisko: Roderich Edelstein

Kraj/miasto/wyspa: Republika Austrii (Republik Österreich)

Wiek: wygląda na 30 lat, ma niecałe 2 tysiące

Charakter:
Jego charakter nie odzwierciedla jego młodego wieku. Rod zachowuje się, jakby podbijało mu 40 lat, a przecież ma ledwo 30... No chyba, że zacznie marzyć, to wtedy można go przyrównać do małego dziecka. Ale, od początku. W dzieciństwie Rod został wykopany, krótko mówiąc, przez Germanię z domu za to, ze nie umiał się bić (German umiejętność walki stawiał na miejscu pierwszym). Do IX wieku mieszkał wraz ze starszym bratem Bawarią, później, gdy dojrzał, postanowił się oddzielić. Cały czas w jego mentalności, nie wiadomo skąd (może u ludzi podpatrzył?), tliła się mentalność kulturalna. Tliło się takie coś, że "jedni pracują dla drugich, a ci drudzy z tego korzystają". To się dało odczuć od początku, jeno dopiero w XIV wieku, z jego inicjatywy, powstało zjawisko szlachty w Austrii. Dzielenie społeczeństwa na kasty osiągnęło wtedy apogeum. Ta mentalność, poznane od innych i wprowadzane u szlachty zasady Savoir-Vivre sprawiły, ze Panicz jest bardzo spokojnym i powściągliwym człowiekiem, nie jest to osoba, która by wykopała drzwi butem w rytm hip-hopu. Nie. Kultura przede wszystkim.
Jego stosunek do innych bywa różny. Widząc nową, nieznaną osobę, z miłą chęcią się przysiądzie, by pogadać, poznać, a nuż jest to bratnia dusza? Tych, z którymi ma dobry kontakt, stara się trzymać i cierpi bardzo, gdy dobry kontakt mu się urywa. Tych, których nie lubi, unika, choć jeśli zaczynają się dogadywać, to powstaje w Panu Austrii zalążek nadziei, że i z tą osobą mogą się zaprzyjaźnić. Jest tylko jeden wyjątek: Gilbert i Żydzi. Jeśli znienawidzi kogoś w tym stopniu, co ich, to jedynym życzeniem, jakie może powstać w umyśle czerwono-biało-czerwonego, to życzenie śmierci dla nich.
Jego pasją jest muzyka i poezja. Nikogo już chyba nie zdziwi, że Panicz Austria spędza wieczory grając na czymś lub pisząc wiersze. To jego możliwość pokazania jak i wyładowania emocji, to jego dwie miłości, to jest coś, czego będzie bronił całym sobą. Najpiękniejsze rytmy można usłyszeć z pianina, zaraz po nim są skrzypce, acz każdy instrument godny jest uwagi. Najpiękniejsze wiersze pisali Goethe i Wołoszyn, a Faust jest dziełem, które każdy winien znać na pamięć. Co do muzyki jeszcze... Rod stara się czasami grać też trochę bardziej współcześnie, co raz może dać całkiem niezły efekt, ale często też się przy tym ośmiesza (więcej w ciekawostkach).
Czyż jest piękniejszy widok od malowniczych Alp? Nie ma! Austria to kraj górzysty i choć co prawda Rod nie jest typem górala z ciupagą i oscypkiem, to jednak górski patriotyzm mu w duszy gra. Wędruje dość często, zwiedzając pasma górskie. To też stało się źródłem wielkiej wady - lęku przed DUŻĄ ilością wody. Jest ostatnia osobą, która by wsiadła na statek, nawet jeśli to tylko rejs 2-, 3-godzinny. Dostaje po prostu choroby morskiej, i to w ciężkim tego słowa znaczeniu. Zwłaszcza, jeśli mocno buja... Już sam widok morza czy oceanu wywołuje u niego dreszcz. Nad jeziorem jeszcze jest w stanie posiedzieć, fascynują go takie miejsca, ale nad większą wodą - nie. Tak samo nie wszedłby do większej wody, zresztą, olaboga! Nie przebrałby się nawet w kąpielówki. ... Jeśli nawet by takowe kupił.
Tu możemy przejść do następnego punktu. Roderich jest przeciwny publicznemu obnażaniu się. Kompletnie przeciwny, sam nigdy by czegoś takiego nie zrobił, gdy widzi, ze ktoś z jego znajomych to robi, to protestuje, gdy widzi, że obcy mu ludzie tak robią, po prostu wychodzi. Nie i już. To złe, to wstrętne, to NIEKULTURALNE.
Jego stosunek do przemocy jest bardzo klarowny: NIE. On nie potrafi się bić (no dobra, nieco potrafi, ale jeśli już musi, to bije jak baba), gardzi ludźmi, którzy stosują przemoc, zwłaszcza wobec niego. Danie w mordę oznacza koniec argumentów, koniec argumentów oznacza debilizm. Sam do przemocy posuwa się naprawdę w ostateczności. Kiedy już naprawdę nerwy mu puszczą, kiedy ostatni argument zostanie przyjęty z ignorancją, jest w stanie przywalić. No chyba, ze przegra w dyskusji, jego rozmówca da mu jasno do zrozumienia, że nie ma racji, że jego argumenty są za słabe. Wtedy zostaje mu odejść... A jak bije? Już pisałam, jak baba. Nie omieszka dać z liścia wtedy przeciwnikowi, choć może i kopnąć w brzuch. Ma na tyle honoru, jeno żeby nie wykonać wykopu w jaja. Co do jego broni, zwykle jest to batuta lub smyczek. Czasami miewa ze sobą pejcz, choć traktuje go z rezerwą, specjalnie dla Francisa. Za czasów dawniejszych, jak wielu dobrze urodzonych, biegle posługiwał się szablą, zapewne pamięta teraz też jak nią walczyć.
Czyż jest piękniejsze zjawisko, niż Noc? Oczywiście, poza muzyką, górami i poezją. Noc to pora Roda. Noc to pora tajemnic. Wiecie... szlacheckie wychowanie trochę niszczy dziecko. Wiele razy mały Rodź płakał w Nocy, żalił się Jej, że matka mu na coś nie pozwala, ojciec jest ostry, Germania go opuścił, a Prusy bije. Z czasem zaczął nazywać Noc swoją drugą matką i traktować ją z szacunkiem. Noc i Cień to też jego tarcze. I tak mu zostało po dziś dzień. Zapada zmrok, Roderich ma +15 do dobrego humoru i +20 do myślenia a' la filozof.
Czy wspominałam już o podróżach? Nie? O, to się bardzo dobrze składa. Cóż... Rod nie gardzi podróżami, oj, nie. Choć zazwyczaj zatrzymuje się w naprawdę drogich hotelach. Lubi jeździć, poznawać inne kultury... no, tylko jest problem. Jego zmysł orientacji. Nie istnieje. Rod, idąc z punktu A do punktu B w odległości, powiedzmy, 5 km, zgubi się 8 razy. Jeśli Roderich samotnie wychodzi z domu, to możesz mieć pewność, ze trzeba zacząć go szukać. I nigdy nie zostawiaj Rodericha samego w obcym miejscu, bo pójdzie w długą...
A co z piciem, moi państwo? Ano właśnie... Rod bardzo się denerwuje, gdy ktoś jest pijany, a gdy już wytrzeźwieje, nie omieszka go zbesztać... To takie niekulturalne... prawda? A teraz wyobraźcie sobie, że Rod sam lubi sobie popić. Niemal codziennie wieczorem coś sączy, jakieś wino, czy drinka. Nie wiadomo jednak jak ani gdzie, kiedy - Austriak zaczyna więcej pić. I nie myśli wtedy o byciu "kulturalnym". Jest alkohol! Zdarza mu się wypić stanowczo za dużo. Ale co komu do tego? I co ma do tego, że 2 dni temu opieprzył daną osobę za to samo, co zrobił teraz? Czy to nie jest zakłamanie, moi państwo?
Wspomnę jeszcze o zwierzętach... Najpiękniejsze z nich, to konie, rzecz jasna. Są wspaniałe, to ulubione zwierzęta Austriaka, jazda konna zaś jest jego ulubionym sportem. O wspaniałości, gatunkach i barwach tychże zwierząt można by się rozpisywać naprawdę długo... Co zaś z innymi? Do tych mniejszych, do gryzoni, jeśli tylko są hodowlane, a nie dzikie, ma pewną słabość... Są po prostu urocze. Gdy widzi kota, myśli o Węgierce, tak więc ciężko o dobre jego kontakty z tym gatunkiem. Boi się za to psów, zwłaszcza tych dużych. No nie przemówisz mu do rozumu ani nie zrozumiesz jego. Boi się, są dla niego straszne. A Ludwig się dziwi, że Rod nie chce do niego przychodzić...
Dodam jeszcze ciut o jego nastroju... Rod jest poetą, jest artystą. On nie może być wiecznie zadowolony, co więcej, on bardzo często jest smutny. Nigdy nie mówi o tym otwarcie, ale zazwyczaj wtedy chowa się w cień. Dla niego życie jest już trochę za długie. Szuka jego sensu i nie znajduje. Wydaje mu się, że trwa bez celu, a trwać będzie, gdyż jest państwem. W sprawach doczesnych funkcjonuje po swojemu i żadne prawa tego nie zmienią, ale jeśli wróci do rozważań, znów nie widzi celu swej egzystencji. Dlatego też stworzył swój własny świat. Urojony. Wie wciąż, że ten świat jest sztuczny, ale woli w nim przebywać, niż w tym. Woli się zamyślać.

Wygląd:
Paniczyk ma bladą cerę, osobom szlachetnie urodzonym nie wypada być opalonym. Ma 180 cm wzrostu, jest równy Ludwigowi. Ma oczy koloru purpury, KRÓLEWSKIEJ purpury, która też jest jego ulubionym kolorem. Jego włosy są średnio-długie, jak na mężczyznę, koloru czekolady, zaś spośród nich wystaje jeden loczek. Wielu mówi, że jego fryzura jest dość... damska. Bo czyż kobiety XXI wieku, które obcinają się na krótko, nie mają właśnie takiej fryzury? No właśnie. Ale Rod przyjął mówić, ze on ma męską fryzurę, a te damy obcinają się po męsku. Dodatkowo Rod nosi okulary, bez nich wszak wygląda tak przeciętnie...
Pan Edelstein ubiera się równie elegancko, co się czuje. Najczęściej da się go spotkać w purpurowym, jak jego oczy, płaszczu (w którym trzyma naprawdę dużo rzeczy...), brązowych spodniach i czarnych odwijanych kozakach. Jeśli jest bardzo ciepło, Rod nie ubiera płaszcza, a paraduje w koszuli tego samego koloru, co płaszcz, z krótkim rękawem, czarnych długich spodniach i lakierkach. To też jedyny strój, do którego Rod nie ubiera żabotu. Jeśli jest okazja, a najczęściej po to, by podkreślić swoja elegancję, Rod wędruje w białym płaszczu, takich też spodniach i czarnych lakierkach. Wtedy też często ubiera wysoki, biały cylinder z czarną przepaską. Jeszcze się zdarza, by znaleźć Austriaka w białej koszuli, ciemnobrązowej skórzanej kamizelce i podobnego koloru, materiałowych, zachodzących za kolana spodniach, zaś z tym znów kozaki, tym razem czarne. Z tym jeszcze jest niski, brązowy kapelusz z przepaską. To ostatnie jest przeróbką Tyrolskiego wdzianka na bardziej "szlacheckie". Ah, byłabym zapomniała - czasem do jakiegokolwiek stroju Rod bierze laseczkę. Nie byle jaką, ino najbardziej szlachecką, jaka istnieje na Ziemi. Jej rączka jest duża i szklana, zaś kształtem przypomina kryształ. Reszta to czarna jaska, po której wije się wąż, otaczając ją spiralą. Jego głowa wpatrzona jest w klejnot.
Dwa razy do roku jednak ubiera się po Salzbursku. (Dokładniej: na Maifest i Hooo-Ruck-fest). To jego typowy strój ludowy: biała koszula, zielona kamizelka bez rozpinania na środku, brązowe Lederhose (skórzane, ze skóry wołu, spodnie za kolana), brązowe chodaki i wysokie białe skarpety. I do tego zielony kapelusz z małym piórkiem!

Imperium/Rebelia/neutralny: Imperium, jak na krew Germańską przystało!

Ranga:* Minister Kultury (najlepiej + dyrektor opery w Berlinie c: )

I troszkę ode mnie:

Relacje z innymi:
Niemcy - Najmłodszy kuzyn. Lubi go i to bardzo, choć często tego nie okazuje. Ponieważ jest starszy od niego o jakieś półtorej tysiąclecia, uważa, ze musi się nim opiekować. Mówiąc wprost: niańczy go. Zdarza się jednak, że te role się odwracają, gdyż Ludwig jest pierwszym, do którego Roderich idzie, by wylać swe łzy. I jeszcze jedno: Austria NIE JEST prowincją Niemiec! To jest jego czuły punkt.

Prusy - Tego Pana nie lubi. Bardzo. Oj, jak on bardzo nienawidzi. Austria i Prusy biorą się za łby, odkąd sięga pamięć ludzka. Rod izoluje się od niego, jak może, przez Gilberta bywało, że całymi dniami z domu nie wychodził, by na niego nie trafić. Z całego serca Rod życzy mu śmierci.

Bawaria - Brat. Z tym jednym ma najlepsze kontakty. Bawaria i Austria były swego czasu jednym państwem, dopiero w IX wieku Pan Edelstein postanowił się usamodzielnić. Nie zepsuło to jednak ich stosunków. Bawar wsparł Roda podczas wojny o sukcesję Austriacką, ci dwaj mówią tym samym dialektem, mają bardzo podobne poglądy. Austriak uwielbia z nim spędzać czas.

Szwajcaria - W dzieciństwie byli nierozłączni, byli najlepszymi przyjaciółmi. Im bardziej dorastali, tym bardziej się od siebie oddalali. Austriak ubolewa nad tym, że to już minęło i cierpi wewnętrznie za każdym razem, gdy słyszy, jak Bash wypiera się jakiejkolwiek więzi z nim. Rod po prostu tęskni do Szwajcara.

Liechtenstein - Niewiele wie o tej dziewczynce, a za to, co wie, bardzo ją szanuje. Rod ma jej obraz jako młodej, szanującej siebie i wszystkich damy. I lepiej, by tak zostało... Wszak to jego młodsza siostra...

Kugelmugel - Z początku Rod myślał, że to dziewczynka, ale długie tłumaczenia dały mu w końcu do zrozumienia, że to chłopiec. To dziecko Rodericha, choć do końca nie wiadomo, z czyją pomocą się pojawił. Surowo go wychował, ale jest zadowolony z efektu. Ma nadzieję, że w przyszłości Kugielek będzie równie potężny, co Rod.

Rosja - Tego Pana to on się boi. Nie nie lubi, nie nienawidzi, po prostu się boi. Ivan od zawsze wydawał mu się straszny, wielki, taki, co może Roda powalić jednym ciosem. I zapewne tak jest. Dlatego sprzeciw w jakimkolwiek temacie względem Rosji jest dla Roda bardzo trudny.

Węgry - Jego była żona. Kiedyś ją kochał, ale... ale ile czasu można być z jedną kobietą? No właśnie. Nie ma nic do niej, kiedyś była też jego pokojówką, co wspomina równie miło, co lata bycia w związku. Ma nadzieję, ze będą wiecznymi przyjaciółmi.

Hiszpania - Jedno z niewielu źródeł wesołości Edelsteina. Przez długi czas byli małżeństwem i razem rządzili pokaźnym Imperium Habsburgów. Ten czas Rod wspomina wspaniale, nawet biorąc pod uwagę fakt, że w tym związku to on był kobietą. Ma trochę za złe Tośkowi, że zmienił politykę i przez to rozpadło się ich imperium oraz to, ze trzyma z Francją i Prusakiem, których Rod nie lubi. Wiele razy też się bili, Tosiek nigdy nie wsparł Austriaka w I ani w II wojnie światowej. Ich relacje, teraz jeszcze przy kryzysie finansowym, są dość neutralne.

Francja - Łączy ich elegancja i miłość do wina, jednakże ci dwaj niezbyt się lubią. Rod po prostu uważa Francisa za zboczeńca i nie chce mieć z nim przez to nic wspólnego. Porozmawiać z nim oczywiście może, ale gdy tylko Franek zaczyna go ciągać do łóżka, ich relacje się mocno psują.

Włochy Północne - Naprawdę był pewien, że to była dziewczynka! Włoszek był u niego pokojówką za czasów Habsburgów. Gdy jednak dorósł, Rod zdał sobie sprawę z błędu i własnoręcznie uszył mu mundur. Na tę chwilę, owszem, lubi spędzić czas z Włoszkiem, ale nie aż tak, by mógł go nazwać swym przyjacielem.

Germania - Jego biologiczny, znienawidzony ojciec. Gdy Austria był mały, na oczach całej rodziny ojciec go wywalił z domu i zakazał mówienia do siebie per "ojcze". I jako dziecko Rod to naprawdę bardzo przeżył. Został wyrzucony, gdyż nie umiał się bić. Dlatego też nie chce mieć kontaktu z tą osobą tak długo, jak tylko to możliwe.

Państwo Awarów - Matka. Nie znał jej, wie tylko, że była. I boli go to, bo Awarowie pochodzili z terenów dzisiejszego Uralu. A on nie chciałby być spokrewniony z tamtymi ludami!

Anglia - Dawno temu Rod i Anglik zawarli park, zgodnie z którym to Kirkland miał mu pomóc pokonać sojusz Prus i Francji. Nie zawiązał tego sojuszu bez powodu - uznał, że Anglik będzie walczył za niego. Niestety, po 2 bitwach on go zostawił, bo "chciał tylko dokopać Francji", a jego wrogowie niemal zmiażdżyli paniczyka. Ma teraz do niego uraz, choć nie unika go. Ich relacje jednak nie miały kiedy się ocieplić, więc Roderich pozostaje wobec Arthura czysto neutralny.

Bułgaria - Poznali się bardzo niedawno, gdy Bułgaria dołączył do nazistów. Lubi go, chętnie z nim rozmawia, choć wciąż o nim niewiele wie.

Turcja - Bili się w dzieciństwie, a teraz Turek zalewa jego kuzyna. Nie lubi go.

Szwecja - Przez pewien czas współpracowali, wtedy Rod poznał spokojną naturę Bernarda. Szanuje go, choć chyba zawsze pozostanie z nim per Pan.

Japonia - Również poznali się podczas II wojny. On bardzo lubi Kiku, z chęcią poznaje jego kulturę, pożycza od niego mangi, które traktuje już niemal na równi z książkami.

Izrael (i reszta Żydów) - Klasyfikuje ich jako gorszych, twierdzi, że powinni umrzeć za II wojny.

Polska - oni mają skomplikowane relacje. Rod nie lubi zbytnio Polaka za jego charakter, sposób bycia, za pomaganie Żydom. Jednak jest mu wdzięczny za pomoc pod Wiedniem przeciwko Turcji.

Chiny - Wcześniej znali się z widzenia i w sumie do tej pory o sobie niewiele wiedzą. Jednakże w tym roku (maj 2012) Roderich zgodził się, by gościć Dalajlamę, przez co stosunki z Chinami bardzo się ochłodziły. (~fsspx.pl)

Tyrol - Jego brat-bliźniak. Są przeciwnych charakterów i czasami Rodka drażni to, że Tirol umie być tak plebejski, ale mimo wszystko - gdy przychodzi do trollowania, jest jego najlepszym kompanem.

Karyntia - Jego starsza siostra. Lubi ją, choć, podobnie jak u Tyrola, drażni go czasem jej charakter.

Wiedeń - Jego młodsza siostra. Przy niej to sam Rod czuje się nieco plebejsko. Usługuje jej i szanuje, ale Wien... Za bardzo ma zwyczaj go napominać, zwracać uwagę, itp. Czasem, a nawet często, ma jej dość.

Personifikacje landów Austriackich (jeśli gracz chcący grać daną personifikacją będzie miał odmienne zdanie, pisać do mnie, nie chcę nikomu tego narzucać)
Burgenland - wąż, pyton, jakiś jeden z mniejszych, ma na imię Rudolf
Karyntia - starsza siostra Austrii, na imię jej Saara
Dolna Austria - biały królik Roda, rasy Angora. Imkię: Weissball (Biała kulka)
Górna Austria - ptak, biały Kakadu, o imieniu Vermut (no co? XD Dobry rodzaj wina!)
Salzburg - czarny kot-pers o imieniu Schwarze Sandmann (Czarny Pustelnik)
Styria - biały rumak, ma na imię Hermes
Tyrol - brat bliźniak Rodericha, dobry do trollingu innych (XD), na imię mu Franz
Tyrol Wschodni - biały kot Tyrolu, tu nie mam pomysłów za bardzo
Voralberg - biały kozioł, tylko nie mam pojęcia, czy Roda, czy Tyrolu, na imię mu Vollmond (księżyc w pełni)
Wiedeń - młodsza siostra Austrii, ma na imię Veronika

Ciekawostki:
- Jest człowiekiem nocy. Ona przyjęła jego dziecinne żale, w niej od zawsze znajdował ukojenie. Dzięki temu dobrze widzi w ciemności.
- Jest katolikiem, ale mimo to Księżyc, nazywany przez niego Luną, został jego pomniejszą Boginką.
- 70% Austriaków wierzy w moce nadprzyrodzone (~krone.at). Rod też. Tak samo w duchy, demony, anioły.
- W krąg jego zainteresowań wchodzi śmierć i życie po niej. Nie tylko to, co się dzieje z duszą, także to, co z ciałem. W kryptach kościoła św. Michała w Wiedniu można znaleźć perfekcyjnie skremowane ciała, martwych ludzi wystawionych na pokaz. W mentalności Wiedeńczyków zainteresowanie śmiercią istnieje od wielu, wielu lat. (~guideaustria.com) Również Edelsteina to nie ominęło, ino u niego połączyło się z zalążkiem ciekawości względem wampiryzmu.
- Jest wspaniałym muzykiem i poetą. Wiele godzin spędza, grając różne melodie lub składając słowa w piękne wiersze.
- Z muzyki ceni sobie najbardziej klasykę, jednakże ostatnio powoli wchodzi na ostrzejsze tony, w wyniku czego powstały na Austriackiej scenie takie zespoły, jak Opus (założony w 1973, poprock), Summorning (1993, black metal), czy Konkrust (folk metal, daty założenia nie znam). (różne źródła)
- Miał czas w swym życiu, że jeździł na wózku inwalidzkim. (~hetalia.org)
- Jest antysemitą.
- Partia neonazistowska Freiheitliche Partei Österreichs (tłum Wolnościowa Partia Austrii) na chwilę obecną ma poparcie 18% i jest trzecią siłą w rządzie. (~wikipedia.org, ~ogrodwolnosci.pl)
- Hitler był Austriakiem. Jedni z wzorców Hitlera, Georg Ritter von Schönerer i Karl Lüger oraz antysemickie partie, którymi przewodzili, to również Austriacy. (~wikipedia) Sam Rod o nazizmie woli nie rozmawiać, bo wie, że swoim zdaniem może zrazić innych do siebie.
- Podczas II wojny obudziła się jego mroczna natura. To on był odpowiedzialny za obozy koncentracyjne, to on kpił, drwił, okaleczał i eksperymentował na Żydach, to on z nich robił mydło, z ich kości ozdoby, z ich skór płaszcze, a z ich dusz - swoje wspomnienia. Roderich potrafi być potworem...
- Skoro, wracając jeszcze, Hitler był Austriakiem, to można pójść pewnym tropem. Niemiec w '38 zaanektował Austrię do siebie - w porządku, problemy finansowe zostały rozwiązane, dla wspólnej sprawy warto współpracować. Wszyscy teraz patrzyli na Niemca. I to Niemca o II wojnę oskarżają. Prawda jest taka, że Austria dał w postaci Hitlera Niemcowi ideologię. Rozmawiając z Hitlerem spokojnie nakłaniał go do własnych celów, a te przekształcone w rozkazy były realizowane przez resztę landów. Dostrzegacie mistrza marionetek?
- Jego loczek nazywa się Mariazell i Rod nie przepada, gdy się go tyka. Jego pieprzyk to Vital Region (jego punkt erogenny)
- Rod mieszka w dużej posiadłości. Uwielbia konie i ma pokaźną stadninę pod Wiedniem. I, pomimo kłopotów finansowych jego wodzących firm, za nic ich nie sprzeda.
- Na dialekt Bawarsko-Austriacki składa się około 7000 słów. Rodowity Niemiec słuchając Austriaka zrozumie około 30% jego wypowiedzi. (to jakby Polak gadał z Czechem)
- Zawsze, ZAWSZE ma ze sobą batutę, flet kilka kartek i pióro wieczne.
- Kanclerz Austrii, Faymann, powiedział kiedyś: "kiedy sytuacja jest poważna, trzeba kłamać" (~krone.at). To stało się jedną z dewiz Austriaka.
- Rod uwielbia książki. Ma naprawdę pokaźną bibliotekę w domu. (W świecie rzeczywistym biblioteka Narodowa ciągnie się podziemnymi korytarzami pod całym Wiedniem. Korytarze, gdzie ona się znajduje, do 3 piętra podziemi, dostępnych tylko dla wybranych, liczą łącznie 1800 km, zaś za ich konserwację odpowiada 450 pracowników - tzw "duchów podziemi" ~guideaustria.com)
- W kuchni Austriackiej próżno szukać dań wegetariańskich. Ważną rolę odgrywają wszelkie mięsa (potrawą narodową jest sznycel Wiedeński, z cielęciny), jednak największą desery. Rod bardzo lubi przede wszystkim ciasta i do nich kawę. A nazwa "Wiedeński" jest zastrzeżona, za jej nadużycie grozi kara! (~panstwaswiata.pl)
- Austria uwielbia w szczególności wino i drinki, zwłaszcza na rumie. Nieco mniej wódkę, piwa nie lubi. W odniesieniu do rzeczywistości - narodowa wódka Austrii, ziołowa, Enzian ma od 35% do 50%. Bardzo popularny jest tam też rum, Irlander się nazywa (twórcze, prawda?) i ma 80%. Austriacy też mają piwo, najbardziej znanym jest Stiegl Salzburger Beer i podobnież jest lepszy od piwa Niemieckiego.
- Niemal co roku Tyrol i Kantynię późną wiosną i latem nawiedzają powodzie. Wtedy Rod troszkę choruje... (~krone.at)
- Ostatnia powódź sprawiła jednak, ze plony będą o 30% mniejsze, poza tym megakorporacje w Austrii mają kłopoty finansowe. Wróży się, ze za rok lub 2 lata będzie dużo gorzej, najczarniejsze scenariusze przewidują sytuacje jaka ma teraz miejsce w Grecji. (~krone.at)
- Na jesieni 2013 będą wybory parlamentarne . (~wp.pl)
- W Wiedniu stoi zbudowana w XVII wieku Wieża Wariatów. W czasie, gdy ją zbudowano, psychicznie chorych przykuwano do ścian. Umierali tam. Mówi się, że w tej Wieży można wciąż usłyszeć zawodzenie dusz, zaś śmierć nigdy nie opuściła tego miejsca. (~guideaustria.com)
- Klasztor Melk z Imienia Róży znajduje się w Dolnej Austrii (~guideaustria.com)
- Mozart i Beethoven byli Austriakami! Grób Mozarta znajduje się na Wiedeńskim cmentarzu (który leży pod Wiedniem, ale cicho ~... google maps?)
- Wiedeńska nekropolia jest druga co do powierzchni i największa, co do liczny pochowanych w Europie. (~wikipedia.org). Wspominałam o Wiedeńskim kulcie śmierci, prawda?
- I jeszcze jedno - on NIE jest nadęty. On wie lepiej. I jest bardzo, ale to bardzo uparty.
- On NIE JEST pieprzoną Niemiecką prowincją! Był, ale już NIE JEST.
- Ostatnio Dolna Austria chciała się odłączyć... (ponieważ Dolnoaustriacy mają już DOSYĆ UE i skoro cała Austria nie może odejść z Unii, to sama DA odejdzie!)
- Sam by się chciał odłączyć od Unii
- Ostatnio była afera finansowa... Bo Rodryś nie wydał na sankcję irańską złamanego centa. I nie zamierza dalej wydać, chociaż Unia nakazuje. Nie i już.
- W jego parlamencie panuje straszna korupcja...
- Ostatnio dofinansował Oświęcim. Czemu? A czemu nie? 6 milionów poszło. Trzeba historię przyjąć na klatę...

(Karta była kopiowana z forum o wampirach, więc jeśli jakiekolwiek wzmianki w niej zostały o tym, ze Rod jest wampirem, to dźgnąć, wymarzę. I przepraszam za długość tej karty...)
Liebe ist das höchste Gut!
ohne sie wärst du schon tot...
Powrót do góry Go down
http://dieperfektehetalia.forumpolish.com/
Serbia
Ortograficzna Inkwizycja
avatar

Liczba postów : 106
Skąd : Z Kątowni.

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 6:12 pm

Przepraszam, ale muszę powiedzieć coś chamskiego.

Naprawdę myślisz, że ktoś to przeczyta?

_________________
Podczas gdy mądrzy medytują, głupcy zdobywają twierdzę.
Powrót do góry Go down
Litwa

avatar

Liczba postów : 32
Skąd : cholera go wie. Z rowu może?

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 6:23 pm

Hej skarbie ja już przeczytałam c:
Powrót do góry Go down
Trzecia Rzesza
Admin
avatar

Liczba postów : 94
Age : 20
Skąd : Berlin

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 6:28 pm

Też przeczytałam.
Bo miała inne wyjście...

Pierwszy raz widzę tak długą kartę postaci. Dodam przy okazji, od siebie, że to jedna z lepszych, jakie czytałam.
AKCEPT, bo chyba nawet nie mam się do czego przyczepić.

_________________


"In a dream I saw the future,
In a dream I saw the world.
There were madmans lies,
Devil point of view.

In a world of hate and anger,
In a world of fear and pain.
There is no time for pride,
No time to stand aside."

~Sabaton, "Nightchild"
Powrót do góry Go down
Serbia
Ortograficzna Inkwizycja
avatar

Liczba postów : 106
Skąd : Z Kątowni.

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 6:29 pm

Szacun o_o


Chodzi mi o to, że niektórzy ludzie, których postacie w fabule spotkają Austrię, mogą chcieć przeczytać jego kartę, żeby dowiedzieć się, czego się po nim spodziewać (tzn. poznać interpretację postaci uznawaną przez usera/kę). Ci ludzie na widok posta tej długości mogą stracić wszelką chęć i po prostu to olać...


Zignorujcie mnie, dobrze wiem, że tylko ja i Fin czytamy karty postaci... ;_;

_________________
Podczas gdy mądrzy medytują, głupcy zdobywają twierdzę.
Powrót do góry Go down
Rwanda

avatar

Liczba postów : 29
Skąd : z Afryki

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 6:34 pm

Ja też czytam, Serbio :P

Naprawdę chciałam... ale nie mogę, no! xD

Witamy na forum ^^ *hug*
Powrót do góry Go down
Litwa

avatar

Liczba postów : 32
Skąd : cholera go wie. Z rowu może?

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 6:35 pm

A mnie nikt pod KP nie zaspamił D:
*Cośtam burcząc pod nosem głask głask po łbie Austrię*
Powrót do góry Go down
Austria

avatar

Liczba postów : 59
Age : 43
Skąd : Wien~

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 6:42 pm

*tulają i głaskają* o: *tuuuuuli wszystkich* :"D
Powrót do góry Go down
http://dieperfektehetalia.forumpolish.com/
Rwanda

avatar

Liczba postów : 29
Skąd : z Afryki

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 7:19 pm

Nie martw się Liciu, mnie też ^^ (A ty sam jesteś jeden wielki spam :P mwahaha).

Proszę pana, proszę pana! *unosi rączkę do góry* Mam pytanie. Dlaczego czarny orzeł austriacki trzyma sierp i młot? O.O
Powrót do góry Go down
Austria

avatar

Liczba postów : 59
Age : 43
Skąd : Wien~

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 7:34 pm

Sierp - symbol rolnictwa, młot - przemysłu. Łańcuch, jako wyzwolenie, co też wielu odbiera, jako "wyzwolenie spod kraju Sierpa i Młota" (spod ZSRR)
Powrót do góry Go down
http://dieperfektehetalia.forumpolish.com/
Niemcy
Admin
avatar

Liczba postów : 1080
Age : 22
Skąd : Niemcy

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 8:43 pm

Ja tam powiem jedno i długo spamić nie będę - lepszej kp chyba w życiu nie czytałam (tak, czytałam do końca, o dziwo zainteresowała mnie mimo swej długości) :D

_________________

"Jeżeli ta woj­na jest przeg­ra­na, to nie jest moim zmar­twieniem, że giną w niej ludzie. Nie uro­nię za nich jed­nej łzy, bo nie zasłużyli na nic lepszego." by A. Hitler
Powrót do góry Go down
Rwanda

avatar

Liczba postów : 29
Skąd : z Afryki

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 9:23 pm

Zebrałam się w sobie i przeczytałam! Naprawdę piękna kp! <3



Dobra, już nie spamię xD
Powrót do góry Go down
Serbia
Ortograficzna Inkwizycja
avatar

Liczba postów : 106
Skąd : Z Kątowni.

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Czw Gru 27, 2012 10:37 pm

Austria napisał:
Izrael (i reszta Żydów) - Klasyfikuje ich jako gorszych, twierdzi, że powinni umrzeć za II wojny.
Polska - oni mają skomplikowane relacje. Rod nie lubi zbytnio Polaka za jego charakter, sposób bycia, za pomaganie Żydom.
(..)
- Jest antysemitą.
Edelstein to żydowskie nazwisko. Ach, ta ironia Hidekaza losu.
Austria napisał:
piwa nie lubi.
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_beer_consumption_per_capita a to ciekawe...

Przeczytane i poprawione. Zacny post, paniczu C:

Trzecia Rzesza napisał:
Pierwszy raz widzę tak długą kartę postaci.
CHALLENGE ACCEPTED.

yay daliście mi okazję sypnąć ciekawostkami 8D

_________________
Podczas gdy mądrzy medytują, głupcy zdobywają twierdzę.
Powrót do góry Go down
Finlandia

avatar

Liczba postów : 52
Skąd : Skądinąd

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Pią Gru 28, 2012 3:22 pm

Niech cię Serbie poczułam się zobowiązana do przeczytania. Ładna karta i czy mi się wydaje czy Austria złamał system mając kartę dłuższą od Szkockiej?
Powrót do góry Go down
Austria

avatar

Liczba postów : 59
Age : 43
Skąd : Wien~

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Pią Gru 28, 2012 6:34 pm

Serbie, toć ja wiem, że Edelstein jest tak bardzo żydowskie, że bardziej się już nie da. No ale nie zmienię. Jedynie na forach, gdzie akcja toczy się za czasów drugiej wojny światowej zmieniam na Eigruber <3
Co do piwa, powiem ci, że to troszkę moje ustalenie. Austria to arystokrata i uważa piwo za napój plebsu. Co więcej, Rod kocha słodycze, a piwo jest gorzkie. Więc poniekąd piwa nie lubi.

A teraz poważniej... Serbie. Maś, jeśli to ty, to się przyznaj do cholery xD
Powrót do góry Go down
http://dieperfektehetalia.forumpolish.com/
Serbia
Ortograficzna Inkwizycja
avatar

Liczba postów : 106
Skąd : Z Kątowni.

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Pią Gru 28, 2012 6:49 pm

Ja nie twierdzę, że ty nie wiesz, po prostu uważam, że to śmieszne i warte wspomnienia x3 Słodkości? Hm, to ma sens... Maś? Niestety, nie miałem przyjemności.

_________________
Podczas gdy mądrzy medytują, głupcy zdobywają twierdzę.
Powrót do góry Go down
Austria

avatar

Liczba postów : 59
Age : 43
Skąd : Wien~

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Pią Gru 28, 2012 6:53 pm

raz mi na innym chatboxie zwyzywali postać, ze przez nazwisko jest żydem... O matko, to była drama ; ; Nie miałeś? Gut, sehr gut, więc zapewne nie ty :3 O ile mnie nie trollujesz >:I
Powrót do góry Go down
http://dieperfektehetalia.forumpolish.com/
Szkocja

avatar

Liczba postów : 226
Skąd : Dùn Éideann

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Sob Gru 29, 2012 10:53 am

Ożesz Klawiszowcu, aleś się napisała xD Świetnie wszystko opracowałaś, lektura jest warta przeczytania. Głosuje za tym, żeby dać tą kartę jako przykład poprawnego wypełnienia formularza. I dajcie jej miecz świetlny, bo gołym okiem widać, że zasłużyła <3

...co prawda mam kilka pytań i niejasności, ale one nie wpłynęłyby specjalnie na kartę postai. Ewentulnie rozwiałyby drobne niedomówienia.
Powrót do góry Go down
Austria

avatar

Liczba postów : 59
Age : 43
Skąd : Wien~

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Sob Gru 29, 2012 2:57 pm

No to jak masz pytania, ty zakamuflowany ninjo Nihonie, to dajesz :I *ło, ale spam pod jej własną kartą xDD*
Powrót do góry Go down
http://dieperfektehetalia.forumpolish.com/
Szkocja

avatar

Liczba postów : 226
Skąd : Dùn Éideann

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Sob Gru 29, 2012 5:45 pm

*rudy ninja*

Cytat :
- Jest człowiekiem nocy. Ona przyjęła jego dziecinne żale, w niej od zawsze znajdował ukojenie. Dzięki temu dobrze widzi w ciemności.
Kompletnie tego nie pojmuję. Rozumiem azyl jaki mu zapewniła na podstawie opisu charakteru, bo wspominałaś o filozoficznych tonach. Jednak podczas gdy twierdzenie, że Francis to jasność, ze względu na liczbę oświeceniowców w Paryżu i najsłynniejsze uniwersytety, tak tego nie umime rozgryźć <3

Strauss tworzył o świecie, jego najlepsze walce powstawały o poranku. Przynajmniej tak pisywał. Można by tłumaczyć to Mozartem i jego umiłowaniem do lekkiej, wieczornej muzyki, ale to wciąż wieczór a nie noc D: Haydn, ulubieniec księcia Miklosa nawykł komponować w jego letniej rezydencji, w dzień. Więc, posiłkując się najpopularniejszymi muzykami austriackimi, nie rozumiem motywu nocnego trybu życia Rodericha. Jestem ciemnym, rudym ninja D:
*Księżyca też nie rumie. Siada na dywaniku jak grzeczne dziecię i czeka na wyjaśnienie*

To tak na początek <3
Powrót do góry Go down
Austria

avatar

Liczba postów : 59
Age : 43
Skąd : Wien~

PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   Sob Gru 29, 2012 7:50 pm

No widzisz. Bo ty porównujesz postać do popularnych osób z danego kraju, starasz się dać mentalność ich. ja natomiast, tworząc tę postać, wplatam też swój pierwiastek. A z doświadczenia wiem, że jeśli ktoś się jako dziecko wychował w nocnym azylu, jak ty to mówisz, to nie ranek, nie wieczór, ale Noc, godzina 00 jest dla niego najcenniejsza. Dalej idąc, jeśli pamiętasz, dopisałam na końcu karty jego stan melancholijny, zatracenia między światem rzeczywistym, a rojonym. Zważ na to, że to w Nocy najłatwiej wnika się w świat marzeń. Dzień jest od obowiązków, nie myśli się o tym aż tak. W nocy można spokojnie popaść w letarg. A to artystom pomaga~
Powrót do góry Go down
http://dieperfektehetalia.forumpolish.com/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!   

Powrót do góry Go down
 
Król muzyków, republika arystokracji. BÓJCIE SIĘ!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Germańskie Imperium :: Początki bywają trudne... :: -
Skocz do: